Hiszpanie ujawniają: Szatnia Barcelony jest bliska eksplozji
Chociaż kobieca drużyna Barcelony może zdobyć w tym sezonie potrójną koronę, to atmosfera w drużynie jest daleka od ideału. Tak przynajmniej twierdzi hiszpański dziennikarz Manuel Merinero. “Szatnia Barcelony jest jak bomba, która zaraz wybuchnie” – napisał. 9 lutego kobieca drużyna Barcelony pokonała w derbach Espanyol 2:0. O meczu było głośno nie tylko z uwagi na…
Chociaż kobieca drużyna Barcelony może zdobyć w tym sezonie potrójną koronę, to atmosfera w drużynie jest daleka od ideału. Tak przynajmniej twierdzi hiszpański dziennikarz Manuel Merinero. “Szatnia Barcelony jest jak bomba, która zaraz wybuchnie” – napisał.
9 lutego kobieca drużyna Barcelony pokonała w derbach Espanyol 2:0. O meczu było głośno nie tylko z uwagi na jego wynik, ale też zdarzenie z pierwszej połowy, w którym zawodniczka Barcelony – Mapi Leon – miała złapać rywalkę – Danielę Caracas – za krocze i spytać: “Czy masz penisa?”.
Zobacz wideo Hiszpańscy kibice uderzają w Szczęsnego. Żelazny: To internetowe trolle
Ale tamto spotkanie miało też inny charakterystyczny moment. W 71. minucie wyraźnie niezadowolona boisko opuszczała najlepsza w tym sezonie zawodniczka Barcelony Claudia Pina. Kiedy 23-latkę zmieniała Vicky Lopez, kamery wyłapały, jak zła Pina mówiła do siebie: “Zawsze to samo”.
23-letnia pomocniczka była wściekła, bo kolejny raz nie było jej dane zagrać od pierwszej do ostatniej minuty. Wcześniej zdarzyło się to aż 2 listopada w wygranym ligowym spotkaniu z Eibar (4:0). Od tamtej pory Pina albo schodziła z boiska wcześniej, albo pojawiała się na nim z ławki rezerwowych.
Dziennikarz Manuel Merinero ujawnił, że zachowanie Piny to jeden z dowodów na bardzo złą atmosferę w szatni Barcelony. “Jest jak bomba, która zaraz wybuchnie. Rzeczywistość tej szatni jest doskonale zdefiniowana w zdaniu, które Leon wytatuowała sobie na ciele: ‘Pozory mogą mylić'” – napisał dziennikarz.
Zdaniem Merinero nie było przypadku w letnim transferze Mariony Caldentey, która obecnie uważana jest za najlepszą hiszpańską piłkarkę. 28-letnia napastniczka zamieniła Barcelonę na Arsenal, bo nigdy nie była wystarczająco doceniona jak dwie największe gwiazdy drużyny: Aitana Bonmati i Alexia Putellas.
“Szatnia Barcelony jest jak bomba”
To właśnie one zdaniem Merinero mają dzielić szatnię Barcelony. “Z jednej strony rządzi w niej Alexia wspierana przez Irene Paredes i Martę Torrejon, którą łączy wielka przyjaźń z Caroline Graham Hansen. Z drugiej strony jest Aitana, która swoimi ideałami reprezentuje to, czego Barcelona zawsze pragnęła, czyli być ‘czymś więcej niż klubem'” – napisał dziennikarz.
Jego zdaniem w Barcelonie zrodził się też trzeci obóz złożony z zawodniczek niezadowolonych z dotychczasowego podziału. Wśród niego jest Pina, która ma czuć się bardzo niedoceniana w drużynie. Po jej stronie mają stać Leon, jej partnerka Ingrid Syrstad Engen oraz Patri Guijarro.
Jak ujawnił Merinero, Leon była bliska wszczęcia buntu, gdy dowiedziała się, że Engen otrzymała lukratywną ofertę od Lyonu. Ostatecznie Barcelonę opuściła Keira Walsh, która “nigdy nie przystosowała się do specyficznej szatni” i dołączyła niedawno do Chelsea. “Ze sportowego punktu widzenia dla drużyny lepiej byłoby, gdyby szatnię opuściła Engen” – napisał Merinero.
“W tym sezonie Barcelona nie jest już takim walcem, jakim była w poprzednich latach. (…) Jakość zawodniczek w szatni na pewno nie jest problemem. Być może należy upatrywać go w aspektach pozasportowych. Trener? Jego nigdzie nie widać. On się w nic nie miesza i nikt tego nie oczekuje. Śmiem twierdzić, że ostatecznie zapłaci za to wysoką cenę” – podsumował hiszpański dziennikarz.
Od lata zeszłego roku zawodniczką Barcelony jest Ewa Pajor. W 27 dotychczasowych występach polska napastniczka zdobyła 26 bramek.