To koniec, mistrzyni US Open wycofała się z Indian Wells. Kontuzja wykluczyła ją z gry
Już tylko kilkanaście godzin dzieli nas od rozpoczęcia głównej rywalizacji podczas WTA 1000 w Indian Wells. Wczoraj, tuż po północy, przeprowadzono losowanie turniejowej drabinki. Jednym z hitowych zestawień w otwierającej rundzie, przynajmniej na papierze, miało być starcie Sloane Stephens – Sofia Kenin. Pierwsza z zawodniczek to mistrzyni US Open 2017, druga zaś to triumfatorka Australian…
Już tylko kilkanaście godzin dzieli nas od rozpoczęcia głównej rywalizacji podczas WTA 1000 w Indian Wells. Wczoraj, tuż po północy, przeprowadzono losowanie turniejowej drabinki. Jednym z hitowych zestawień w otwierającej rundzie, przynajmniej na papierze, miało być starcie Sloane Stephens – Sofia Kenin. Pierwsza z zawodniczek to mistrzyni US Open 2017, druga zaś to triumfatorka Australian Open 2020. Dwie wielkoszlemowe mistrzynie reprezentujące Stany Zjednoczone. Wiemy już jednak, że do tego spotkania nie dojdzie.
To efekt wycofania się Sloane Stephens. 31-letnia tenisistka, mimo uzyskania dzikiej karty od organizatorów, nie weźmie udziału w kalifornijskim tysięczniku. Jak podano w oficjalnym komunikacie, chodzi o kontuzję stopy. To przykra informacja dla amerykańskich fanów, którzy szykowali się na starcie dwóch utytułowanych tenisistek, na dodatek występujących w barwach USA.
Sofia Kenin oczekiwała zatem na dolosowanie zawodniczki z eliminacji. Ostatecznie okazało się, że mistrzyni australijskiego Szlema sprzed pięciu lat zagra z Maddison Inglis. Będąca na 139. miejscu w rankingu tenisistka dostała się do głównej drabinki WTA 1000 w Indian Wells po zwycięstwach bez straty seta z Anną Bondar i Aoi Ito. Triumfatorka spotkania Kenin – Inglis zagra w drugiej rundzie z rozstawioną z “12” Darią Kasatkiną.
Trudny czas dla Sloane Stephens. Amerykance nie wiedzie się najlepiej
Sloane Stephens ma za sobą bardzo nieudane miesiące. Od początku lipca nie zdołała wygrać choćby jednego spotkania, wiąże się z tym seria 10 porażek z rzędu. Aktualnie Amerykanka plasuje się na 119. miejscu w rankingu WTA. Już wiadomo, że nie obroni punktów za trzecią rundę z ubiegłorocznego Indian Wells, przez co spadnie o kolejne pozycje. W następnych tygodniach zrobi się jeszcze trudniej, bowiem 31-latka notowała w poprzednim sezonie bardzo przyzwoite występy na mączce. W kwietniu 2024 roku wygrała turniej rangi “250” w Rouen, pokonując w finale Magdę Linette.
Tenisistka z USA mogła liczyć również na przychylność ze strony organizatorów Miami Open, którzy wręczyli jej dziką kartę do kolejnych zmagań rangi “1000”, tym razem na Florydzie. Pytanie jednak, czy Sloane zdąży wyleczyć uraz do tego czasu. Informacja o specjalnej przepustce do głównych zmagań w Miami pojawiła się jeszcze zanim wycofała się z Indian Wells.
US Open. Iga Świątek – Sloane Stephens. SKRÓT.